Ile kapitału na start w lumpeks - 3 realne scenariusze budżetu
Pierwsze pytanie, które słyszę od osób wchodzących w branżę: ile kapitału na start lumpeks naprawdę potrzeba. Odpowiedź "to zależy" nikomu nie pomaga, więc zrobię inaczej. Pokażę Ci trzy realne scenariusze budżetu, rozbite na konkretne pozycje, oparte na danych z 50+ sklepów. Zobaczysz, gdzie idą pieniądze i dlaczego dwie osoby z podobnym budżetem mogą skończyć zupełnie inaczej.
Najpierw jedna rzecz, która zmienia wszystko. Kapitał na lumpeks to nie jest "ile mam na towar". To cztery osobne bloki, a towar jest tylko jednym z nich.
Z czego składa się kapitał startowy
Zanim wejdziemy w liczby, rozbijmy budżet na części. Każdy scenariusz, który zobaczysz niżej, dzieli się tak samo:
- Lokal - kaucja plus pierwsze 1-2 czynsze z góry. To pieniądze, które wychodzą, zanim sprzedasz pierwszą bluzkę.
- Remont i wyposażenie - wieszaki, regały, kasa fiskalna, oświetlenie, przymierzalnia, drobne malowanie.
- Pierwsze zatowarowanie - paczki towaru, którym zapełnisz sklep w dniu otwarcia i przez pierwsze tygodnie.
- Rezerwa na 3-4 miesiące - czynsz, ZUS, prąd i kolejne dostawy na czas, zanim sklep zacznie zarabiać na siebie.
Ten ostatni punkt ludzie najczęściej pomijają, a to on decyduje o przetrwaniu. Próg rentowności (BEP) w lumpeksie wypada zwykle w 3-4 miesiącu. Przez ten czas sklep zwykle nie zarabia jeszcze na pełne koszty. Jeśli nie masz poduszki na ten okres, zamkniesz się, zanim klienci zdążą Cię poznać.
Marża i klasy towaru, czyli na czym zarabiasz
Żeby planowanie budżetu miało sens, musisz wiedzieć, ile zostaje Ci z towaru. Marża brutto wagowa przy zdrowym mixie klas to ok. 62,5%. To znaczy, że z każdej złotówki obrotu spora część wraca do Ciebie, ale tylko jeśli dobrze dobrałeś klasy.
Krótka ściąga cenowa per kilogram, którą znajdziesz u dostawców na platformie:
- Cream 25-46 zł/kg - najlepszy stan, marki, mało braków
- Outlet 39-75 zł/kg - nówki z metkami, wyższa półka cenowa
- I Gatunek 10-25 zł/kg - solidny towar do regularnej sprzedaży
- II Gatunek 4-10 zł/kg - tańsze, więcej sortowania po Twojej stronie
- Niesort 4-10 zł/kg - mieszanka bez selekcji, najwięcej pracy i odpadu
Przy niesortcie doliczaj koszt utylizacji 0,80 zł/kg - od 2025 to obowiązek, a nie każdy kilogram nadaje się na półkę. Wrzuć to w kalkulację, bo "tani" niesort potrafi wyjść drożej niż I Gatunek, kiedy połowa idzie do śmieci.
Więcej o doborze klas na pierwszy zakup znajdziesz we wpisie pierwszy towar do lumpeksu.
Scenariusz 1: Mikro - 60-70 tys. zł
To wejście dla osoby, która chce ruszyć ostrożnie, w mniejszym mieście lub na mniejszym metrażu. Przykładowy rozkład:
- Lokal (kaucja + 1 czynsz): 6-9 tys. zł
- Remont i wyposażenie: 12-15 tys. zł
- Pierwsze zatowarowanie: 18-22 tys. zł
- Rezerwa na 3-4 miesiące: 22-26 tys. zł
W tym wariancie tniesz na metrażu i lokalizacji, ale rezerwy nie ruszasz. To jest granica, poniżej której robi się ryzykownie. Widziałem start za ok. 7k, bez rezerwy, który padł po 6 tygodniach. Nie dlatego, że towar był zły, tylko dlatego, że zabrakło pieniędzy na przetrwanie chudego startu.
Jeśli masz mniej niż te 60k, lepiej zacznij od małej paczki testowej i sprzedaży online, zanim podpiszesz umowę najmu. Ile dokładnie kilogramów brać na próbę, rozpisałem we wpisie ile kg na start.
Scenariusz 2: Standard - 88 tys. zł
To budżet, który daje realny oddech. Pozwala na przyzwoity lokal, porządne zatowarowanie i rezerwę bez stresu. Rozkład:
- Lokal (kaucja + 2 czynsze): 10-14 tys. zł
- Remont i wyposażenie: 16-20 tys. zł
- Pierwsze zatowarowanie: 26-30 tys. zł
- Rezerwa na 3-4 miesiące: 28-32 tys. zł
Tutaj stać Cię na mix klas, który faktycznie działa: solidna baza I Gatunku plus zastrzyk cream, który przyciąga klientów i podbija marżę. To wariant, w którym najłatwiej trafić w te 62,5% marży, bo masz przestrzeń na eksperymenty bez ryzykowania całego budżetu.
Standard nie znaczy "drogo na siłę". Znaczy "z zapasem". I to ten zapas najczęściej decyduje, czy w czwartym miesiącu jesteś spokojny, czy liczysz dni do zamknięcia.
Scenariusz 3: Flagship - 120-150 tys. zł
Duży sklep, lepsza lokalizacja, większy wolumen towaru. Brzmi jak gwarancja sukcesu, ale tu właśnie czai się największa pułapka. Rozkład:
- Lokal premium (kaucja + 2-3 czynsze): 18-28 tys. zł
- Remont i wyposażenie: 25-35 tys. zł
- Pierwsze zatowarowanie: 40-55 tys. zł
- Rezerwa na 3-4 miesiące: 35-45 tys. zł
Znam przypadek wejścia ze 120k w lokal premium, który padł po 7 miesiącach. Lokal zjadł tak dużą część budżetu, że na towar i rezerwę zostało za mało. Świetny adres nie sprzeda za Ciebie towaru, jeśli półki są puste albo skończą Ci się pieniądze, zanim ruszy ruch.
Flagship ma sens tylko wtedy, gdy proporcje zostają zachowane. Większy budżet to większy towar i większa rezerwa, a nie tylko droższy szyld.
Dlaczego proporcje biją wysokość budżetu
Zestaw dwa przypadki obok siebie. Pierwszy: 120k, lokal premium, zamknięcie w 7 miesięcy. Drugi: 42k, skromny lokal, mix 70% sortu i 30% cream, próg rentowności w 4 miesiące i wyjście na plus.
Różnica nie leżała w kapitale. W drugim przypadku pieniądze rozłożono tak, żeby towar i rezerwa były bezpieczne, a lokal kosztował tyle, ile musiał, nie więcej. W pierwszym odwrotnie. To jest cała lekcja: nie pytaj "ile maksymalnie mogę wydać", tylko "jak rozłożyć to, co mam".
Jak Dropy obniża próg wejścia
Najdroższy i najbardziej ryzykowny element startu to zatowarowanie w ciemno. Klasyczny model każe Ci kupić duży bal, zanim w ogóle wiesz, co się sprzedaje w Twoim mieście. To pieniądze zamrożone w towarze, którego możesz nie upłynnić.
Dropy to marketplace, który łączy Cię ze zweryfikowanymi dostawcami hurtu odzieży używanej. Zamiast jednego wielkiego bala zaczynasz od małej paczki testowej, sprawdzasz klasę, sprawdzasz sprzedaż w swoim regionie i dopiero potem skalujesz. U dostawców na platformie znajdziesz paczki od kilku złotych za kilogram w górę, w różnych klasach, więc możesz złożyć własny mix pod swój budżet.
W praktyce to znaczy, że scenariusz Mikro staje się realniejszy. Mniej pieniędzy zamrażasz w pierwszym zatowarowaniu, więcej zostaje w rezerwie, a rezerwa to Twoja polisa na pierwsze 3-4 miesiące.
Od czego zacząć
Policz najpierw rezerwę, potem lokal, a na końcu towar. To kontrintuicyjne, ale ratuje budżety. Jeśli po odłożeniu rezerwy na 3-4 miesiące zostaje Ci sensowna kwota na towar i lokal, jesteś w grze. Jeśli rezerwa zjada wszystko, to znak, że albo szukasz tańszego lokalu, albo zaczynasz od małej paczki i sprzedaży online.
Zacznij od przejrzenia klas i paczek dostępnych u dostawców, dobierz mix pod swój scenariusz i złóż pierwsze zamówienie testowe, zanim podpiszesz umowę najmu.
Zobacz paczki na start
Przejdź terazLub bezpośrednio: